Siostry Boromeuszki

"Siostry powołane do ukazywania Miłosiernej Miłości Chrystusa, który leczy, karmi, naucza, modli się i zbawia, dążą do pełnego umiłowania człowieka cierpiącego".

(Konstytucje Zgromadzenia 5)

Czym zajmuje się zgromadzenie sióstr św. Karola Boromeusza - APOSTOLAT ZGROMADZENIA


Miłosierna miłość Sióstr jest konkretnym wyrazem umiłowania Boga i bliźniego.

    Konkretną realizacją charyzmatu miłosierdzia jest praca pielęgniarska, opiekuńcza, wychowawcza, katechetyczna, parafialna oraz każda forma pomocy duchowej i materialnej człowiekowi potrzebującemu. W duchu swego powołania Zgromadzenie podejmuje i prowadzi dzieła apostolskie takie jak: pielęgnacja chorych w szpitalach, prowadzenie zakładów opiekuńczo - leczniczych, domów pomocy społecznej dla dorosłych i dzieci, Centrów Opiekuńczo - Wychowawczych, bursy i przedszkola, katechizacja w szkołach i przedszkolach, praca parafialna. Siostry prowadzą również działalność misyjną w Zambii. Śpieszą także z pomocą ludziom chorym, biednym i opuszczonym w środowisku swego życia i pracy. Charakterystycznym rysem ich życia i posługi jest bycie blisko tych, którym służą, a także docieranie do potrzebujących. realizację charyzmatu cechuje wspólnotowość. Siostry dzielą się ideą miłosierdzia z tymi wśród których pracują. Uwrażliwiają dzieci i młodzież na obecność ubogich, samotnych, cierpiących w ich środowiskach i wdrażają do czynnej pomocy przez zorganizowane formy pracy. Współpracują z ludźmi świeckimi w parafialnych i społecznych inicjatywach pomocy charytatywnej. W pracy misyjnej siostry szczególnie świadczą pomoc chorym i najuboższym. W Zgromadzeniu podkreśla się wartość modlitwy i cierpienia starszych i chorych sióstr, które swoją ofiarą umacniają posłannictwo miłosierdzia.

Historia klasztoru w Lędzinach


    Fundatorem klasztoru był ówczesny proboszcz lędzińskiej parafii ks. Karol Wrazidło, który w 1889 roku zakupił na ten cel prywatną parcelę wraz z dwoma domami, później wyburzonymi. W swoim testamencie ks. Wrazidło (zmarł 2 maja 1902 roku) zapisał tę parcelę, a także rolę o powierzchni 13 morgów magdeburskich i 10 tys. marek w gotówce, na rzecz mających się tu osiedlić sióstr boromeuszek.


    W wyniku realizacji testamentu zmarłego proboszcza, już 28 listopada 1904 roku przybyły do Lędzin dwie zakonnice: s. Polikarpa, jako przełożona nowej placówki i s. Florentyna, jako pielęgniarka chorych. Tymczasowo zamieszkały one w mniejszym z dwóch wyżej wymienionych domów.


    10 października 1905 roku odbyło się uroczyste poświęcenie dopiero co ukończonego dwupiętrowego budynku klasztornego, a już pięć dni potem wprowadziły się do niego wcześniej przybyłe siostry, a niedługo później zamieszkały w nim jeszcze dwie inne boromeuszki: s. Renata i s. Mercedes. W międzyczasie powstały także na parceli klasztornej budynki gospodarcze. Łączny koszt całej budowy, której kierownikiem był Banasz z Bierunia Starego, wyniósł około 32 tys. marek.


    Jeszcze w 1905 roku założono w klasztorze ochronkę dla 55 dzieci, którą prowadziła s. Renata i szkołę robót kobiecych (30 uczennic), prowadzoną przez s. Mercedes.


    W 1909 roku wybudowano pod kierunkiem lędzinianina Handego solidny mur wokół terenu klasztornego. Frontowa część tego muru została wymieniona w 1998 roku.


    Siostry boromeuszki nieustannie troszczyły się o podnoszenie poziomu życia i świadomości wśród mieszkańców Lędzin. Uczyły młode mężatki sztuki gotowania, pieczenia czy prasowania. Prowadziły w klasztorze szkołę gospodarstwa domowego, z której w porze zimowej korzystało kilkanaście dziewcząt. Część z nich później została zakonnicami. Lędzinianie mogli korzystać z klasztornego magla do bielizny za niewielką tylko opłatą. Boromeuszki na bieżąco udzielały też w różnej formie pomocy w pielęgnowaniu chorych w domach. Siostra Ulryka nie zaważając na zagrożenie dla swojego zdrowia i życia niosła bezinteresowną pomoc chorym lędzinianom podczas epidemii tyfusu w 1912 roku.


    Kiedy w 1923 roku od uderzenia pioruna spalił się ówczesny drewniany kościół św. Anny, to klasztor służył mieszkańcom jako kaplica. Gromadzono się tu na mszę św. w dni powszednie, bowiem w niedziele i święta lędzinianie chodzili na Klimont do kościoła św. Klemensa.


    Podczas okupacji niemieckiej rola i ranga sióstr boromeuszek wśród mieszkańców jeszcze bardziej wzrosły.
Klasztor był nie tylko zapleczem modlitewnym dla parafii św. Anny, ale także po części przytułkiem dla chorych i osób w zaawansowanym wieku.


    Po II wojnie światowej siostry kontynuują swoją służebną rolę w miejscowym środowisku. Nadal dbają o wystrój kościoła św. Anny i pielęgnowanie szat liturgicznych, prowadzą również z ogromnym zaangażowaniem katechezę w Przedszkolu nr 1 i w Szkole Podstawowej nr 1, służą pomocą wszystkim, którzy je o to poproszą.